Jazda na nartach to coś więcej niż sport – to pasja, emocje i mnóstwo frajdy! Nic dziwnego, że tak wielu ludzi kocha zimowe szusowanie. Ale uwaga – na stoku trzeba mieć głowę na karku. Czy można się tego nauczyć? Oczywiście! Najlepiej poprzez praktykę. Dlatego uczniowie klas 1-4 wraz ze swoimi wychowawcami: Justyną Malec, Elżbietą Miszczyk, Karoliną Opel i Urszulą Adamską i niezastąpionymi mamami: Moniką Leszczyńską i Żanetą Kosmalą wybrali się do rodzinnej stacji narciarskiej "Sabat" w Krajnie. To była niezapomniana lekcja, która udowodniła, że narty to świetny sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu!
Podczas wizyty dzieciaki miały okazję poznać sprzęt narciarski, dowiedzieć się, jak poprawnie korzystać z wyciągów i oczywiście – jak jeździć! Ale to nie wszystko. Okazało się, że na nartach trzeba umieć nie tylko zjeżdżać, ale też wchodzić pod górę, hamować i... upadać! Wszystko po to, by jazda była bezpieczna i sprawiała jak najwięcej radości.
Zimowe szaleństwo to nie tylko frajda, ale i świetny trening! Narty angażują całe ciało, wzmacniają mięśnie, poprawiają kondycję i pomagają złapać równowagę. A do tego spalają mnóstwo kalorii i uwalniają endorfiny – hormony szczęścia! Czy można chcieć więcej?
Ale narty to nie tylko sport – to także niezapomniane widoki! Z górnej stacji wyciągu "Sabat" rozciąga się zachwycający pejzaż Doliny Wilkowskiej z malowniczym zalewem. Po prawej stronie widać pasmo Łysogór, a pod nim miejscowość Święta Katarzyna, znaną z klasztoru sióstr Bernardynek i źródełka św. Franciszka.
Ten dzień pełen emocji i... słońca pokazał, że narciarstwo to coś więcej niż sport – to sposób na zdrowie, radość i niezapomniane przygody!