Aktualności

          • FILMOWA LEKCJA NA WAŻNY TEMAT

          • Nie każda lekcja odbywa się w szkolnych ławkach. Czasem wystarczy wielki ekran i historia, która pozwala spojrzeć na świat oczami drugiego człowieka. 5 października 2026 roku, w ramach Tygodnia Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej uczniowie klas starszych wraz z wychowawcami wybrali się do Kina "Helios", aby obejrzeć produkcję "Chłopiec w różowych spodniach". Filmowe spotkanie miało nie tylko dostarczyć emocji, lecz przede wszystkim skłonić do refleksji nad relacjami między ludźmi, siłą słów, potrzebą akceptacji oraz konsekwencjami odrzucenia i krzywdzenia innych.

            Seans poprzedziła prelekcja poświęcona przemocy rówieśniczej i jej skutkom. Uczniowie dowiedzieli się, czym jest bullying, jakie formy może przybierać i jakie konsekwencje pozostawia w życiu osoby doświadczającej przemocy. Ważnym elementem spotkania było także przypomnienie o sposobach reagowania na krzywdę oraz o szczególnej odpowiedzialności świadków. Podkreślono, że milczenie i odwracanie wzroku mogą wzmacniać osobę krzywdzącą, podczas gdy zdecydowana reakcja, zgłoszenie problemu dorosłemu czy okazanie wsparcia mogą przerwać mechanizm przemocy. Nie zabrakło także wskazówek dotyczących rozpoznawania manipulacji, presji grupy i sposobów przeciwstawiania się im.

            Następnie uczniowie obejrzeli film „Chłopiec w różowych spodniach” – poruszającą opowieść o wrażliwości, potrzebie przynależności i cenie, jaką człowiek może zapłacić za brak akceptacji ze strony otoczenia.

            Bohaterem historii jest Andrea Spezzacatena – utalentowany, pełen energii i młodzieńczych marzeń chłopiec. Jego codzienność stopniowo zaczynają jednak przesłaniać wyśmiewanie, odrzucenie, manipulacja oraz przemoc, która z przestrzeni szkolnej przenosi się również do Internetu. To, co dla jednych wydaje się jedynie żartem, komentarzem czy niewinną publikacją w sieci, dla drugiego człowieka może stać się źródłem osamotnienia i poczucia wykluczenia.

            Szczególnie mocno wybrzmiewa w filmie obraz relacji, w których pozorna przyjaźń zmienia się w narzędzie krzywdzenia. Historia Andrei pokazuje, że przemoc nie zawsze przybiera najbardziej oczywiste formy. Czasem kryje się w drwinie, złośliwym komentarzu, celowym wykluczaniu z grupy, rozpowszechnianiu treści w Internecie czy wykorzystywaniu czyjegoś zaufania. Film przypomina również, jak ogromne znaczenie ma uważność dorosłych i rówieśników na sygnały świadczące o tym, że ktoś potrzebuje pomocy.

            Produkcja inspirowana prawdziwymi wydarzeniami mocno wpisała się w przesłanie Tygodnia Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. Przypomniała, że za atmosferę panującą w klasie czy grupie odpowiadają nie tylko ci, którzy krzywdzą. Znaczenie ma także postawa świadków. Obojętność pozostawia osobę doświadczającą przemocy samą, natomiast sprzeciw wobec wyśmiewania, słowo wsparcia, zaproszenie do rozmowy czy zwrócenie się o pomoc do zaufanego dorosłego mogą całkowicie zmienić bieg wydarzeń.

            Tego dnia kino stało się więc czymś więcej niż miejscem rozrywki. Było przestrzenią zadumy nad rolą empatii, odpowiedzialności, odwagi i szacunku. Przypomniało, że przeciwdziałanie przemocy nie zaczyna się od wielkich deklaracji, lecz od codziennych wyborów, od tego, czy potrafimy dostrzec człowieka stojącego obok i czy mamy odwagę zareagować, kiedy dzieje mu się krzywda.

            Bo czasami potrzeba naprawdę niewiele, aby komuś pomóc poczuć, że nie jest sam i jest ważny. Pamiętaj, Twoje słowa mają znaczenie, Twój gest ma znaczenie, Twoja reakcja ma znaczenie.

          • ŚLADAMI WIELKIEJ HISTORII

          • Sto lat to wystarczająco długo, by zmieniły się ulice, domy i cała okolica. Są jednak wydarzenia, których czas nie powinien zatrzeć. Jednym z nich była wizyta Józefa Piłsudskiego w Daleszycach – wydarzenie, które po upływie wieku ponownie połączyło mieszkańców ziemi daleszyckiej z jej historią. Tym razem śladami Marszałka wyruszyli młodzi ludzie, dla których rajd stał się spotkaniem nie tylko z przeszłością, lecz także z patriotyzmem, lokalną pamięcią i dziejami własnej małej ojczyzny.

            W wydarzeniu zorganizowanym w związku z przypadającą w tym roku 100. rocznicą wizyty Józefa Piłsudskiego w Daleszycach uczestniczyło blisko 170 uczniów ze szkół z terenu gminy Daleszyce. Wśród nich znaleźli się również siódmoklasiści ze Szkoły Podstawowej w Mójczy, którym towarzyszyła opiekunka Samorządu Uczniowskiego – Urszula Adamska.

            Rajd rozpoczął się na daleszyckim rynku, gdzie odbył się uroczysty apel. Przed pomnikiem Marszałka złożono wiązanki kwiatów, oddając hołd najważniejszej postaci polskiej drogi do niepodległości. Następnie uczestnicy przeszli na Plac Cedry. Tam uczniowie zatrzymali się, by uczcić tych, którzy walczyli i polegli w obronie Ojczyzny.

            Kolejnym przystankiem na trasie była świetlica w Niwach. Na młodych uczestników czekała tam wystawa poświęcona życiu i działalności Józefa Piłsudskiego, użyczona przez Muzeum Historii Kielc. Historia na chwilę przestała być zbiorem dat, nazwisk i wydarzeń. Za sprawą archiwalnych materiałów nabrała bardziej osobistego wymiaru. Uczniowie obejrzeli film dokumentujący "Zjazd Legionistów w Kielcach", a szczególnym doświadczeniem była możliwość usłyszenia autentycznego głosu Marszałka. Przeszłość, zwykle oddalona od nas o całe dziesięciolecia, stała się dzięki temu niemal namacalna.

            Wędrówka zakończyła się w „Wojewodówce”, przy tablicy upamiętniającej pobyt Józefa Piłsudskiego na ziemi daleszyckiej. Zapalony tam symboliczny znicz był znakiem pamięci, która – przekazywana kolejnym pokoleniom – pozwala ocalić lokalne historie od zapomnienia. Na uczestników czekały również okolicznościowe medale oraz wspólne spotkanie przy grillu.

            Takie przedsięwzięcia są ważną formą popularyzacji wiedzy historycznej wśród młodego pokolenia. Pokazują, że wielka historia rozgrywała się nie tylko w Warszawie, Krakowie czy na polach wielkich bitew. Jej ślady znajdują się również tuż obok: na znajomych ulicach, placach i w miejscowościach, które mijamy każdego dnia. Poznawanie dziejów własnej małej ojczyzny pomaga lepiej rozumieć historię całego kraju, a pamięć o wydarzeniach sprzed lat buduje świadomość tego, skąd pochodzimy i jakie doświadczenia ukształtowały wcześniejsze pokolenia. Szczególnie wymowne w tym kontekście pozostają słowa przypisywane Józefowi Piłsudskiemu: „Kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości”.

            Historia żyje tak długo, jak długo ktoś chce o niej pamiętać, pytać o nią i przekazywać ją dalej. A najlepiej strzeżoną pamięcią jest ta, którą uda się zaszczepić młodemu pokoleniu.

          • ŁAŃCUCH DOBRYCH SŁÓW POŁĄCZYŁ WSZYSTKICH

          • Są słowa, które potrafią zranić, ale są też takie, które dodają odwagi, budują poczucie bezpieczeństwa i sprawiają, że drugi człowiek czuje się zauważony i ważny. Właśnie o sile tych dobrych słów przypominaliśmy sobie podczas okolicznościowych warsztatów przeprowadzonych w ramach Tygodnia Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej.

            Z tej okazji najmłodsi członkowie naszej szkolnej społeczności – dzieci z klas I–III, Punktu Przedszkolnego oraz Oddziału Przedszkolnego – wraz z wychowawcami przygotowali barwne, pełne pomysłów plakaty promujące życzliwość, wzajemny szacunek, empatię i dobre relacje. Kolorowe prace stały się nie tylko ozdobą klasowych przestrzeni, lecz przede wszystkim przypomnieniem, że sposób, w jaki zwracamy się do innych, ma ogromne znaczenie.

            Do wspólnego działania włączyli się również wszyscy uczniowie naszej szkoły. Pod kierunkiem Eweliny Bińczak - pedagoga szkolnego stworzyli wyjątkowy „łańcuch dobrych słów”. Każde jego ogniwo niosło ze sobą pozytywne przesłanie: słowa wsparcia, otuchy, uznania i życzliwości. Powstała w ten sposób długa, symboliczna nić połączyła całą społeczność szkolną, pokazując, że każdy z nas może dołożyć własne ogniwo do budowania atmosfery bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku.

            Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej stał się okazją do przypomnienia prostej, ale niezwykle ważnej prawdy: dobro zaczyna się od codziennych gestów. Od uśmiechu, rozmowy, wyciągniętej dłoni, reakcji na krzywdę i słowa wypowiedzianego z życzliwością. Bo słowa naprawdę mają moc – potrafią łączyć ludzi, przełamywać bariery i sprawiać, że szkolna społeczność staje się prawdziwą wspólnotą.

          • W TROSCE O WZAJEMNY SZACUNEK

          • Szacunek do drugiego człowieka nie powinien być jedynie hasłem zapisanym na plakacie. Najpełniej wyraża się w codzienności: w sposobie, w jaki rozmawiamy, reagujemy na cudzą krzywdę, rozwiązujemy konflikty i budujemy relacje. Właśnie temu zagadnieniu poświęcono spotkanie podsumowujące klasowe warsztaty realizowane w naszej szkole w ramach Tygodnia Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej.

            W sali gimnastycznej zgromadzili się wszyscy uczniowie szkoły. Spotkanie poprowadziła pedagog szkolna - Ewelina Bińczak, która podczas prelekcji zwróciła uwagę na znaczenie wzajemnego szacunku, empatii i odpowiedzialności za własne słowa oraz odpowiedzialne zachowania. Ważnym elementem rozmowy była również konieczność reagowania na zjawiska społecznie niepożądane, takie jak wyśmiewanie, poniżanie, wykluczanie czy hejt. Podkreślono, że obojętność wobec krzywdy nigdy nie jest rozwiązaniem, a właściwa reakcja może stać się realnym wsparciem dla osoby, która znalazła się w trudnej sytuacji.

            Spotkanie było okazją do zaprezentowania efektów pracy uczniów podczas tematycznych warsztatów w klasach. Wśród nich znalazły się przygotowane plakaty, „drzewko dobrych myśli” oraz wyjątkowy „łańcuch dobrych słów”, którego kolejne ogniwa symbolicznie połączyły wszystkich uczniów. Każda z tych prac przypominała, że pozytywne relacje buduje się wspólnie, poprzez życzliwość, wzajemną pomoc, uważność na drugiego człowieka i odwagę reagowania wtedy, gdy dzieje się coś niewłaściwego.

            Spotkanie zakończyło się ważnym przesłaniem: szacunek należy się każdemu człowiekowi – niezależnie od wieku, wyglądu, poglądów, zainteresowań, możliwości czy miejsca zajmowanego w grupie. Każdy ma prawo czuć się bezpiecznie, być wysłuchanym i traktowanym z godnością.

            Podejmowane działania pokazały, że przeciwdziałanie przemocy zaczyna się nie od wielkich deklaracji, lecz od codziennych wyborów. Od tego, czy potrafimy stanąć po stronie osoby słabszej, powiedzieć „stop”, gdy ktoś przekracza granice, zauważyć czyjąś samotność i zamiast oceniać, spróbować zrozumieć. To właśnie z takich gestów rodzi się szkoła, w której nikt nie powinien czuć się niewidzialny ani pozostawiony samemu sobie.

          • SZYBKO I SPRAWNIE, PRÓBNA EWAKUACJA ZA NAMI

          • Są sytuacje, w których nie ma miejsca na zastanawianie się, improwizację ani przypadek. W chwili zagrożenia liczą się opanowanie, znajomość procedur i właściwa reakcja. Właśnie dlatego 1 października 2026 roku Szkoła Podstawowa w Mójczy na kilka minut całkowicie opustoszała. Na szczęście był to jedynie scenariusz ćwiczeń, ale ich znaczenie dla bezpieczeństwa całej społeczności szkolnej jest jak najbardziej realne.

            Punktualnie o godzinie 11.30 szkolną codzienność przerwał nietypowy sygnał dźwiękowy. Był to przeciągły dźwięk dzwonka - znak do rozpoczęcia próbnej ewakuacji. Uczniowie, nauczyciele oraz pracownicy szkoły opuścili sale i pomieszczenia, a następnie wyznaczonymi drogami ewakuacyjnymi udali się na miejsce zbiórki przed budynkiem. Wszystko odbyło się sprawnie, spokojnie i zgodnie z obowiązującymi procedurami. Nie było pośpiechu przeradzającego się w chaos ani niepotrzebnej paniki – każdy wiedział, co powinien zrobić.

            Po zakończeniu ewakuacji dyrektor szkoły Marta Puchała odebrała meldunek dotyczący jej przebiegu oraz stanu osobowego. Po potwierdzeniu obecności wszystkich uczestników ćwiczeń podkreśliła znaczenie regularnego przypominania i praktycznego utrwalania zasad postępowania w sytuacjach zagrożenia.

            Takie działania pokazują, że bezpieczeństwo nie może pozostawać jedynie zapisem w regulaminach czy instrukcjach. Procedury nabierają prawdziwej wartości dopiero wtedy, gdy są dobrze znane i wielokrotnie przećwiczone. Pracownicy szkoły potrafią wskazać drogi i wyjścia ewakuacyjne, znają układ budynku oraz wiedzą, jak właściwie zareagować w przypadku zagrożenia. Dzięki temu mogą odpowiedzialnie i bezpiecznie pokierować uczniami.

            Celem ćwiczeń było praktyczne przygotowanie całej społeczności szkolnej do właściwego działania w przypadku pożaru lub innej sytuacji wymagającej szybkiego opuszczenia budynku. Lepiej bowiem wcześniej przećwiczyć właściwą reakcję, gdyż właściwe przygotowanie na wszelki wypadek jest nie do przecenienia.

          • NIEZWYKŁE SPOTKANIE Z ALINĄ PRZYDATEK

          • Czy można przenieść się w morskie głębiny bez opuszczania biblioteki? Spotkać ośmiornicę, konika morskiego, rozgwiazdy i mewy, dotknąć rafy koralowej, a przy okazji odkryć, że nawet najmłodsi mogą zrobić coś dobrego dla naszej planety? Okazuje się, że wystarczy niezwykła książka, odrobina wyobraźni i osoba, która potrafi zamienić literaturę w prawdziwą przygodę.

            Tak właśnie wyglądało wyjątkowe spotkanie z Aliną Przydatek – KiciNici, które odbyło się 30 września 2026 roku w Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Witolda Gombrowicza w Kielcach. Wzięli w nim udział uczniowie klas I–III wraz z wychowawczyniami: Mileną Sochą, Karoliną Opel i Justyną Malec oraz opiekunką szkolnej biblioteki Dorotą Nosek.

            Alina Przydatek – autorka książek dla dzieci, pedagożka, ilustratorka, rękodzielniczka i animatorka warsztatów czytelniczych – zabrała najmłodszych w niezwykłą podróż inspirowaną książką „Każdy może ocalić morze”. Była to opowieść, którą można było nie tylko usłyszeć, lecz niemal wszystkimi zmysłami poczuć.

            Szczególne zainteresowanie wzbudziły niezwykłe bohaterki i bohaterowie tej opowieści. Ośmiornica, konik morski, rafa koralowa, rozgwiazdy, mewy i inne morskie stworzenia pojawiły się przed dziećmi nie tylko na kartach książki. Autorka przywiozła ze sobą wykonane własnoręcznie postacie, które wcześniej samodzielnie zaprojektowała, uszyła, wyhaftowała i ozdobiła z niezwykłą dbałością o najmniejsze szczegóły.

            Dzięki temu biblioteczna sala zamieniła się w barwną krainę morskich głębin. Dzieci mogły aktywnie uczestniczyć w opowieści, poznawać jej bohaterów, dotykać ich, przytulać gałgankowych przyjaciół i na moment stać się częścią przedstawianej historii. Literatura przestała być tylko tekstem zapisanym na kartach, ale ożyła, nabrała kolorów, kształtów i emocji.

            Spotkanie było również przykładem tego, jak promocję czytelnictwa można połączyć z rozwijaniem kreatywności oraz edukacją ekologiczną. Dobra książka może przecież nie tylko rozbudzać wyobraźnię i zachęcać do samodzielnego czytania. Może również uczyć wrażliwości na otaczający świat, pokazywać wartość przyrody i przypominać, że troska o środowisko zaczyna się od naszych codziennych, nawet bardzo drobnych wyborów. Twórcze działania, rękodzieło i bezpośredni kontakt z literackimi bohaterami sprawiły, że ważne ekologiczne przesłanie stało się dla dzieci bliskie i zrozumiałe.

            Szczęście szczególnie uśmiechnęło się tego dnia do naszej pierwszoklasistki Marii Pukaliuk, która otrzymała wyjątkową niespodziankę – książkę będącą bohaterką całego spotkania.

            Spotkanie pokazało, że książka może prowadzić bardzo daleko, czasem aż na dno oceanu, a jednocześnie pomagać najmłodszym lepiej rozumieć świat, który znajduje się tuż obok nich. Bo jeśli literatura uczy zachwytu nad światem, łatwiej później nauczyć się również o ten świat dbać.